Rysunek - Malarstwo - Digital Painting

Język angielski w architekturze, czy architektura w języku angielskim?

architekura po angielsku

ARCHITEKTURA W JĘZYKU ANGIELSKIM

Od zawsze owiana tajemnicą, początkowo omijana szerokim łukiem, rozważana w większości jedynie w kryzysowych sytuacjach. Być może część z Was jest świadoma, że znaczna część politechnik, oferujących kierunek Architektura, ma w swojej ofercie również… architekturę w języku angielskim.

Witam Was w artykule, będącym dodatkiem do trylogii “Architektura czego?”, w której opisałam jakie możliwości niesie ze sobą studiowanie różnych odłamów architektury. W tym dodatku omówimy ostatni “odłam” od najbardziej powszechnego kierunku- architektury i urbanistyki, który jako tako nie jest już od niej odłamem, bo przecież studiujemy to samo, tylko w innym języku.

1. Predyspozycje

Jak w przypadku każdego kierunku związanego z architekturą, kandydaci powinni wykazywać się kreatywnością, otwartością, umiejętnością myślenia analitycznego, komunikacyjnością i wszechstronnością. Tutaj jedyną dodatkową wymaganą umiejętnością jest język angielski. Zapewne padłoby teraz pytanie: na jakim poziomie?

Otóż w wymaganiach rekrutacyjnych określony minimalny poziom wynosi 60% z matury rozszerzonej z języka angielskiego, co oscyluje pomiędzy poziomem B2 i C1Jeżeli czytasz ten artykuł w kwietniu i nie zapisałeś się na maturę z angielskiego to nic straconego! Możesz wziąć udział w teście kompetencji językowych organizowanym przez PK w okresie rekrutacji. Lub jeśli przypadkiem dysponujesz certyfikatem  CPE, CAE, FCE albo TOEF to nie musisz nawet zdawać tej matury! :) 

 

W przypadku studiowania na tym kierunku, jak wiadomo, nie wystarczy jedynie zdobycie dobrego wyniku na egzaminie dojrzałości, czy certyfikatu, a następnie zapomnienie o jego istnieniu. Przez przynajmniej kolejne 4 lata będziecie bowiem posługiwać się nim na co dzień w rozmowach z prowadzącymi, czy zagranicznymi studentami. Tu dla wielu pojawia się pierwsza bariera: komunikacyjna. Z doświadczenia osoby, która wyjechała na erasmusa mogę Was pocieszyć, że po kilku pierwszych dniach lub tygodniach, które mogą Was nieco przytłoczyć, zaczniecie być coraz spokojniejsi i przywykniecie do rozmów w obcym języku. Dla części z Was być może od początku będzie to naturalne, dla niektórych nie- nie przejmujcie się. Pamiętajcie, że 99% ludzi, z którymi będziecie mieć styczność, nie jest nativami. Dla znacznej większości prowadzących i studentów, język angielski jest drugim językiem, w związku z czym, nikt nie używa bezbłędnej gramatyki, nie zna każdego jednego słowa ze słownika, czy nie mówi bez zająknięcia. Pomyślcie sami, czy mówiąc po polsku, posługujecie się nienaganną składnią, czy dykcją. Zapewniam, że o ile nie jesteście polonistami, popełniacie masę błędów w codziennej komunikacji i o ile nie zaburza to wzajemnego zrozumienia, nikt nie przywiązuje do tego wagi. Spróbujcie podejść w taki sam sposób do angielskiego i zobaczycie, o ile to może być łatwiejsze :)

A co ze słownictwem branżowym? Jak zrozumieć prowadzących?

Cóż.. Architektura nawet w języku polskim wiąże się początkowo z nauką nieskończonej ilości pojęć specjalistycznych, o których wcześniej nawet nie śniło Wam się myśleć. Uczycie się więc ich w taki sam sposób, jak na architekturze w języku polskim, tylko… po angielsku. Czy zrozumienie prowadzących z przedmiotów ścisłych jest trudne? Powiedziałabym, że równie trudne co po polsku :) Niektórym przychodzi to łatwiej, bo są ścisłowcami, a niektórym, z uwagi na humanistyczny umysł, nieco ciężej. Niewiele ma to wspólnego z językiem, w jakim się uczycie. W obu przypadkach większość zagadnień na początku będzie dla Was zupełną abstrakcją, w obu przypadkach jesteście w stanie z odrobiną wysiłku, pojąć wszystko, co jest od Was wymagane. Jedyną trudnością może okazać się chęć uczestniczenia w korepetycjach, które prowadzone są już w języku polskim- będziecie zmuszeni nauczyć się słownictwa zarówno w języku ojczystym, jak i angielskim, by móc zrozumieć omawiane zagadnienia.

Czy jest ciężko?

Co tu dużo mówić, to wciąż studia architektoniczne- na ogół nie należą one do najłatwiejszych. Natomiast nie jest to nieosiągalne i zdecydowanie studiowanie w obcym języku nie powinno Was przerażać. Matura rozszerzona zdana na więcej niż 60% bez problemu zapewni Wam poziom, z którym odnajdziecie się na kierunku Architektura w języku angielskim.

2. Rekrutacja

Przebieg procesu rekrutacyjnego wygląda dokładnie tak samo, jak w przypadku architektury w języku polskim. Od 2020 roku obowiązuje portfolio przesyłane drogą elektroniczną oraz egzamin z predyspozycji rysunkowych przeprowadzany online. Portfolio składa się z 5 prac wykonanych grafitem na białym kartonie o wymiarach 50x70cm. Tematy podawane są rokrocznie na stronie internetowej Politechniki. Przebieg egzaminu różnił się w ubiegłych latach, o czym możecie więcej przeczytać tutaj

Jak można przeczytać na stronie WA PK:

Dodatkowym kryterium kwalifikacyjnym na kierunek architektura prowadzony w języku angielskim jest znajomość języka angielskiego na poziomie nie niższym niż B2, udokumentowana certyfikatem CPE, CAE, FCE albo TOEFL albo równoważnym, świadectwem matury międzynarodowej, świadectwem potwierdzającym ukończenie liceum lub technikum z wykładowym językiem angielskim albo świadectwem dojrzałości potwierdzającym uzyskanie co najmniej 60% z matury z języka angielskiego zdawanej na poziomie rozszerzonym albo świadectwem dojrzałości z języka angielskiego zdawanego na poziomie dwujęzycznym.

 

Znajomość języka angielskiego można również udokumentować zaliczeniem testu kompetencyjnego przeprowadzonego online na PK w terminie wskazanym w harmonogramie rekrutacji.


Studia stacjonarne i niestacjonarne I stopnia na kierunku architektura prowadzone w języku angielskim są studiami płatnymi. Opłata za semestr waha się między 1000 a 1500 zł, w zależności od rocznika. Warto jednak wziąć pod uwagę, że równocześnie ze studiowaniem architektury “w cenie” macie również w pewnym sensie kurs językowy :)

 

3. Program studiów

Program architektury w języku angielskim niczym nie różni się od architektury w języku polskim, o czym świadczy nawet fakt, że możecie spodziewać się tam również… zajęć z języka angielskiego :) Jedyne różnice, z którymi możecie się zetknąć będą więc wynikać z indywidualnego podejścia prowadzącego, na którego traficie. Modyfikacją są również zagraniczni profesorowie na wykładach z teorii projektowania, współpraca na drugim roku z profesorem z Mediolanu w procesie projektu domu i zintegrowane zajęcia z projektowania, ruralistyki i innych przedmiotów od 3 semestru. Więcej na temat ogólnego programu studiów architektonicznych znajdziecie tutaj.

jak zostać architektem, co po architekturze, architektura i urbanistyka, jak dostać się na architekturę, jak zostać architektem

4. Profity

Oprócz wszystkich opcji wymienionych w artykule “Architektura czego? Architektura… wszystkiego” dodatkowym atrybutem studiowania po angielsku, jest świetne przygotowanie do pracy zagranicą, czy wyjazdu na studia zagraniczne zarówno z programów oferowanych przez uczelnię, jak i na regularne studia magisterskie w późniejszym etapie edukacji. Znacznie łatwiej również będzie dla Was odnaleźć się w pracy w firmach międzynarodowych, ponieważ już będziecie obeznani ze słownictwem branżowym i współpracą międzynarodową. To otwiera wiele furtek, szczególnie w obecnych czasach, gdzie język angielski stał się w zasadzie drugim językiem całego świata.

5. Kiedy zdecydować się na architekturę po angielsku?

Przede wszystkim w mojej opinii to świetna opcja do rozważenia dla wszystkich, którzy decydują się na studiowanie architektury. Z perspektywy czasu oraz doświadczenia studiów za granicą, gdybym uzyskała możliwość ponownego wyboru kierunku, na pewno wzięłabym pod uwagę architekturę po angielsku, nie tylko jako plan B, ale skłaniałbym się w tę stronę, jako plan A. Dlaczego? Uważam, że już sama architektura daje niesamowicie wiele możliwości, a włączenie do tego języka obcego jest nieporównywalnym rozwojem, otwierającym wiele nowych furtek.

Dla kogo więc jest architektura po angielsku? Odpowiedziałabym, że dla każdego. Jeśli jednak myślisz o wyjeździe za granicę w poszukiwaniu przyszłej pracy, na studia zagraniczne w kolejnym etapie rekrutacji, czy o współpracy międzynarodowej- jesteś perfekcyjnym kandydatem na ten kierunek. 

Podkreśliłabym, że niezależnie od Waszych planów na przyszłość warto rekrutować zarówno na architekturę w języku polskim, jak i w języku angielskim. Czasem progi wyższe są na standardowy kierunek, czasem na anglojęzyczny, więc jest to również świetna alternatywa, jeśli nie uda Wam się dostać na architekturę stacjonarną. W porównaniu do niestacjonarnego toku studiów, architektura w języku angielskim jest znacznie tańsza (5500zł/semestr vs 1000zł/semestr w roku 2021), a program studiów jest dokładnie taki sam. W zasadzie powiedziałabym, że w przypadku anglojęzycznej ze znacznymi profitami rozwojowymi :)

6. Pros and cons, czyli czy warto?

plusy:

  • małe grupy
  • plan zajęć zamknięty w 3 dniach w tygodniu
  • szlifowanie języka obcego
  • kontakty ze studentami międzynarodowymi
  • dodatkowe programy zagraniczne
  •  łatwiejszy start do wymian, studiów, czy pracy za granicą

minusy:

  • małe grupy (wbrew pozorom to może być problematyczne dla osób, które chcą “prześlizgnąć się” przez studia; mniejsza anonimowość= mniejsza możliwość “cheatowania” ;) )
  • studia są płatne (ale cena nie jest wysoka – 1000 zł za semestr vs 5500 zł za semestr na studiach po polsku niestacjonarnych)
  • prowadzący nie są nativami (nie oczekujcie bezbłędnego angielskiego również ze strony prowadzących; tak jak wspominałam- dla 99% ludzi na WA PK to nie jest język pierwotny)
  • początki z językiem mogą sprawiać trudności
  • nawet niewielkie różnice z archi po polsku sprawiają, że można liczyć na pomoc znacznie mniejszej ilości osób

Personalnie na pytanie, czy warto, odpowiedziałabym bez wahania, że warto. Jednak wszystko zależy od Waszych oczekiwań i planów na przyszłość. Z pewnością jest to temat warty rozważenia, jednak nie dla wszystkich może okazać się korzystny.

7. Złote rady znających temat od wewnątrz:

1. Nie stresujcie się językiem

Łatwo się mówi, ale usłyszycie to od każdego, kto przez kilka tygodni studiował w języku obcym. Gwarantuję, że to nie jest bariera nie do przeskoczenia, a mówię to jako osoba, która zawsze borykała się z problemem komunikacji werbalnej w języku obcym. Naprawdę, nawet po kilku dniach, gdy jesteście w pewnym sensie zmuszeni do używania “nie swojego języka”, zaczynacie odczuwać coraz większy komfort.

Książka

2. Rekrutujcie zarówno na architekturę po polsku i po angielsku

Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć wysokości progów na obydwu kierunkach. Jeśli chcecie zostać architektami- to jest bezpieczny wybór, żeby znacznie podnieść sobie szansę na osiągnięcie tego celu. Niezależnie od tego, który wybór jest Waszym planem A, jeśli uda Wam się dostać na jeden z nich, jesteście na wygranej pozycji.

Architekt przy pracy

3. Pomyślcie o intensywnym kursie językowym w wakacje lub wyjeździe do pracy za granicę

Głównie dla osób, które wciąż stresują się perspektywą studiów w języku obcym. Taka decyzja z pewnością ułatwi pierwsze tygodnie funkcjonowania w środowisku anglojęzycznym.

Planowanie

4. Nie warto przywiązywać zbyt wielkiej uwagi do matury

Sam wynik wciąż nie liczy się w procesie rekrutacji, więc lepiej skupić się na pozostałych maturach i rysunku, które zapewnią Ci dodatkowe punkty. Jeśli nie uda Wam się przekroczyć progu 60% na maturze, można pomyśleć o intensywnym kursie językowym po maratonie i podejść do testu kompetencji językowych online, organizowanego początkiem lipca przez WA PK. 

Długopis w dłoni

Podsumowanie

Kierunek architektura w języku angielskim, często traktowany jest jako plan “B”, w sytuacji, gdy nie uda dostać się na architekturę w języku polskim. Jest to zdecydowanie świetna alternatywa, zapewniająca ten sam program znacznie niższym kosztem niż w przypadku studiów niestacjonarnych w języku polskim.  W obecnych czasach warto również rozważać tę opcję w kontekście planu A. Niewielkim wysiłkiem i nakładem finansowym, można otworzyć sobie nowe furtki i ewoluować językowo ;)

autorka tekstu: Patrycja Mikołajek

Patrycja

Zostaw komentarz